o sytuacji bieżącej

o mnie / wywiady ze mną

  Oleg Chawycz - Jak surowy jest reżim kwarantanny w Krakowie? Może są jakiś odmiany miejscowe?

  Dajan Jarosław Monastyrski - Jak i w całej Polsce, w Krakowie obowiązuje stan nibyto-kwarantanny, to znaczy, że wszyscy wiedzą o rozporządzeniach gabinetu ministrów, ogłoszonych na konferencjach prasowych, ale nikt nie wie na jakiej podstawie prawnej owe restrykcji zostały wprowadzone. W konsekwencji - liczne wypadki nałożenia mandatów, jak na przykład - podczas samochodowego strajku przedsiębiorców, nie są przyjmowane. Ale ten problem występuje w skali krajowej.
  Natomiast w Krakowie - Prezydent miasta oznajmił mieszkańców o zezwolenie na spacer w lasach miejskich. W ogóle krakowianie przestrzegają wszystkie możliwe zasady bezpieczeństwa mimo nieudolności władz.


  - Jaka jest atmosfera emocjonalna? Czego ludzie bardziej się boją lub czym są niezadowoleni?

  - Mieszkańcy miasta Krakowa nie bardzo stresują się z powodu pandemii, przynajmniej, do tej pory, nie zauważyłem w lokalnym społeczeństwie jakichkolwiek zmian spowodowanych samym faktem poszerzenia choroby.
  Ale rośnie niezadowolenie społeczne z powodu działalności lub bezdziałalności organów władzy publicznej. Bezradność gospodarcza i majsterkowanie nad prawem nie zostają niezauważone. Ludzi boją się skutków ekonomicznych tego, co się dzieje. Są bezradni, dlatego wybuch niezadowolenia - to tylko kwestia czasu.


  - Jak wyglądają sprawy związane z pracą i pensją?

  - Praca w niemal wszystkich dziedzinach została zawieszona, ale żadnej realnej pomocy lub kompensacji od państwa (które to spowodowało) nie ma. Podobno fala zwolnień w ciągu ostatniego tygodnia - to tylko początek. To bardzo niepokoi, zwłaszcza na tle informacji o tym, jak sobie radzą z tym w innych państwach. Polskie państewko okazało się po prostu nieprzygotowane na kryzys, nie z tym rządem.
  Sam prowadzę własną firmę i wiem jaka jest sytuacja. W moim przypadku to bardzo bolesne, bo akurat miałby rozpocząć się sezon w branży eventowej. Kontrakty z terminem do czerwca już zostały przełożone, na szczęście nie anulowane, dopóki. Straty w małej rodzinnej firmie sięgnęli już pięciocyfrowej liczby, - bez dofinansowania płynność finansowa będzie stracona za miesiąc.


  - Czy zauważalny jest wzrost cen?

  Wzrost cen w Polsce trwa już jakiś czas, zwłaszcza z końca zeszłego roku jest nie do ukrycia, w ciągu ostatnich tygodni to się przyspieszyło, - rosną koszty, więc, rosną ceny towarów i usług, a do tego - te procesy napędza inflacja. Ale zauważalny wzrost cen jeszcze przed nami, na przykład w następnym miesiącu koszt wynajmu biura dla firmy wzrośnie w dwa razy.
  Sytuacje podobne do zaistniałej zawsze powodują zmiany społeczne i polityczne. Nie wiem jeszcze czym i jak to się skończę, ale dzisiejszy rząd w Polsce już skazany. Mam nadzieję, że ani premier, ani gabinet ministrów, ani prezydent, ani jakiś szeregowy poseł nie zdążą dokonać naszą rodzinną firmę przed swoim upadkiem.


Dajan Jarosław Monastyrski
wiceprezes „Monastyrski sp. z o.o.”

 
Українцям у Польщі бракує єдності, довіри й конструктиву
26-09-2016
wywiady ze mną
 
Тернопіль — моє, рідне, прокляте місто
12-12-2016
wywiady ze mną

Brak komentarzy. Nie chcesz zostawiać pierwszego komentarza?

Przed opublikowaniem radzę zapoznać się z zasadami!

{login}

Twój komentarz:

odśwież, jeżeli nie widzisz kodu