Oglądałem jedną stronę dla Ukraińców w pewnym Wolnym Królewskim Mieście. I co mam do powiedzenia?
Chyba to, że niektórzy tzw. dziennikarze pewnie nie mają pojęcia o sprawdzeniu informacji, ani o odpowiedzialności dziennikarskiej, w tym - prawnej.
Ale większy problem w tym, że społeczeństwo tworzone przez redakcję - to wciąż pewny rodzaj getto. Żadnej informacji o wspólnej historii lub tradycjach! Ani słówka o możliwościach integracji społecznej lub owej udanych przykładów! Natomiast, - kilka informacji o problemach biednych nielegałów i już standardowo negatywnie nastawione komentarze przedstawicieli pewnej organizacji skrót nazwy której zaczyna się na "ZU..." i kończy się na "...wP". Co prawda są rekomendacji dotyczące wycieczek, ale brak historii wymienionych miejsc lub wspomnień o ich symboli i znaczenia...
Jednym słowem - Tragedia.
Mam nadzieję że to się zmieni, i zresztą zapanują dobre sąsiedzki relacji. Niestety, dopóki większość nowych imigrantów ze Wschodu, zwłaszcza obywateli Ukrainy, w tym - Ukraińcy, po przeprowadzce występują jako rzecznicy swoich rządów, a rządy, jak wiadomo, mogą być różne, zwłaszcza w republikach eks-radzieckich.
Ale zawsze jest nadzieja, - możliwe w/w strona się zmieni, możliwe nawet nie będzie to powiązane z polityką państwową, możliwe powstanie niezależne i fachowe ukraińskie media w pewnym mieście w kraju nad Wisłą.
Przed opublikowaniem radzę zapoznać się z zasadami!